Just Basic Girl

by Małgorzata Ostrowska

Recenzja. Wosk Veet Duo.

Cześć!
Dziś recenzja z przeprowadzongo zabiegu usuwania niechcianych włosków z twarzy (czytaj: brwi) przy pomocy Nowego Wosku Veet Duo do Precyzyjnej Depilacji.
Na kosmetyk zdecydowałam się pod wpływem impulsu. Nie da się ukryć, że wyglądał bardzo obiecująco i… znana, dobra marka też zrobiła swoje;)  No i jej reklama: „Światowy nr 1 w depilacji”. Nie mogłam się oprzeć.

 Zapewnienia producenta: doskonały produkt gwarantujący długotrwałe rezultaty oraz pielęgnację. Produkt stworzony specjalnie do usuwania włosów z okolic twarzy. Łatwa w użyciu tubka pozwala nałożyć precyzyjną ilość wosku dokładnie tam, gdzie tego potrzebujesz – na okolice brwi, górnej wargi oraz podbródka. Łagodzący Krem do Depilacji wzbogacony aloesem sprawia, że skóra będzie nie tylko gładka, ale także ukojona i nawilżona.

Tym razem zacznę od opakowania, bo jest nietypowe, jak na tego typu kosmetyk. Zwykle kupowałam plastry z dodatkiem wosku, a tutaj mamy piękną tubkę, składającą się z dwóch części, które odpowiadają „2 krokom” zabiegu: Nr 1 – ciepły wosk z olejkiem migdałowym (kolor różowy) i Nr 2 – krem łagodzący po depilacji z aloesem (kolor biały).

W opakowaniu znajdziemy też: szpatułkę do nakładania wosku oraz 20 pasków do depilacji.

 A tak prezentują się wszystkie elementy zestawu.

Trzeba przyznać, że w tym przypadku jak najbardziej potwierdza się powiedzenie, że „reklama dźwignią handlu”.

W celu przeprowadzenia zabiegu przechodzimy przez 5 kroków pielęgnacyjnych:
1. Rozgrzanie wosku (różowej końcówki tubki) w gorącej wodzie przez 1 minutę.
2. Nałożenie cienkiej warstwy wosku na wybrany obszar zgodnie z kierunkiem wzrostu włosków.
3. Nałożenie paska na skórę, potarcie kilka razy zgodnie z kierunkiem wzrostu włosków i oderwanie go w kierunku przeciwnym do wzrostu włosków.
4. Po depilacji usunięcie wodą pozostałości wosku.
5. Nałożenie kremu po depilacji (białej końcówki tubki).

Moja opinia:
Po pierwsze, wosk, który powinien być gotowy do użycia po 1 minucie, wcale nie jest…I mimo, że producent w razie konieczności zakłada ponowne podgrzanie, to naprawdę trzeba się naczekać, by ogrzać go do właściwej konsystencji. Ja dość długo nie mogłam „natrafić” na taką, która bez oporów chciałaby się dobrze rozprowadzić na twarzy – była albo zbyt zimna, albo zbyt gorąca, albo zbyt gęsta, albo za rzadka… Ostatecznie, gdy wybrałam tę odpowiednią i nałożyłam pasek na wosk, musiałam mocno namasować się, by chciał się przykleić do skóry/zastygnąć. Tym samym staje się niemożliwe, by „od razu zerwać pasek”…

Po drugie, szpatułka, która ma służyć do „precyzyjnego” nałożenia wosku nie jest wygodna w użyciu. W moim przypadku „przenoszenie” wosku z różowej tubki na łopatkę, a potem na twarz – w ogóle się nie sprawdziło, ponieważ w drodze do docelowego miejsca kilka innych zostało pobrudzonych (czytaj: posklejanych)… w tym palce;). Wydaje mi się, że lepszym pomysłem byłoby bezpośrednie nakładanie wosku z tubki, bez zbędnego pośrednika.

Plus jest taki, że zabieg nie jest szczególnie bolesny. Spodziewałam się strumieni łez i nieprzyjemnego uczucia szarpania, jakie mi zwykle towarzyszą podczas odrywania pasków, a na moje szczęście nic takiego mnie nie spotkało. Wręcz przeciwnie – byłam milo zaskoczona! Tymbardziej, że włoski zostały usunięte w 90% , więc nie jest to najmniejszy procent… Krem po depilacji ładnie nawilża i zmiękcza skórę;  faktycznie pozwala uniknąć wszlkich zaczerwień czy podrażnień.

Co do trwałości zabiegu – jeśli będziecie ciekawe, dam znać. Producent zakłada, że skóra pozostanie aksamitnie gładka aż do 4 tygodni..i chciałabym w tym przypadku się na nim nie zawieść..Tymbardziej, że wydanych 30 zł już mi nikt nie zwróci:D

Macie doświadczenia z tym produktem? Może polecicie inny…lepszy…łatwiejszy w aplikacji?

 

29 Komentarzy w
“Recenzja. Wosk Veet Duo.”

Zostaw Komentarz

Twój adres email nie będzie opublikowany

CLOSE
CLOSE