Just Basic Girl

by Małgorzata Ostrowska

Z cyklu: co potrafi niemowlę? 8 miesięcy za nami.

Cześć!
Jak zwykle na koniec miesiąca zestawiam nowe umiejętności mojej Stokrotki, która 8 miesięcy ma zaliczone! I tym razem jestem pod ogromnym wrażeniem tego, jak maleństwo szybko zmienia się, nie tylko pod względem fizycznym…Poobserwujmy:Obecnie ok. 80% czasu Maja siedzi…samodzielnie! Co prawda czasami podpiera się jedną rączką, czasami obiema, innym razem szuka pomocy w moich ramionach…:) Ale już nie muszę się obawiać przed pozostawieniem jej przez chwilę samą, bo przymocowałam do gondolki specjalne pasy zabezpieczające, które, jak zakładałam w zeszłym miesiącu, stały się zakupem koniecznym…Dlaczego? Bo Maja już nie tylko sama siedzi, chętnie bawiąc się zabawkami, które zgrabnie przekłada paluszkami z jednej ręki do drugiej, ściskając je i obracając w każdą możliwą stronę, ale najwiekszą przyjemność sprawia jej wyrzucanie ich na ziemię! Lubi obserwować jak spadają, jednocześnie wychylając się za ramę wózka…! Mam też ciche podejrzenie, że zrzucając je na podłogę „dobrze się bawi”, bo wie, że zawsze wtedy Mummy podejdzie, podniesie je i …jest bliżej:) Ot taka mała spryciula;)

Niewątpliwym sukcesem ostatnich dni stało się dłuższe przesypianie nocy. Karmiona około północy, Maja potrafi przespać do 7,5 godziny! Nie zawsze i nie każdej nocy, ale coraz cześciej śpi długo, nieprzerwalnie…Z kolei z samego rana, niczym skowronek zaczyna „odśpiewywać” swoje trele i „rozmawiać” z ukochanym króliczkiem. I tak do momentu, gdy nie usłyszy bądź nie zobaczy jednego z rodziców…Bo wtedy zabawa z pojedynkę przestaje być już zabawna;)…i spanie rodziców dobiega końca;)

Nasze wspólne spacery stały się najlepszą metodą na uspokojenie i wyciszenie maluszka. Na świeżym powietrzu córeczka czuje się jak ryba w wodzie…Ba..Czasami nawet już w trakcie ubierania zasypia…Choć z tym nie zawsze jest tak lekko…Ubieramy się najczęściej na stojąco, bo „na leżąco można jedynie spać”…;) Z pomocą przychodzi lustro, w którym maluch uwielbia się przeglądać…

Dla mnie najpiękniejszą formą spędzania czasu stało się słuchanie muzyki, śpiewanie i wspólne tańce hulańce…Jak tylko załączę muzykę Maja zaczyna podrygiwać w takt i kołysze się na boki. Przy czym, podobnie jak w 7 miesiącu, o czym pisałam tutaj, przedstawia bardzo szeroki wachlarz repertuarowy – począwszy od mruczenia pod nosem, głośnych, radosnych okrzyków, skończywszy na zaczepianiu… I niestety, często nie zdaje sobie sprawy, że Mummy to nie zabawka – chwyta mocno za włosy, szczypie, czasami też podrapie, jak mały kocurek;) Ale wszystko jej wybaczam:)

Tymbardziej, ze zaczynamy wkraczać w dość ciężki okres dla malucha, a mianowicie wyżynanie pierwszych ząbków…Jeszcze ich nie widać i nie czuć, ale dziąsełka są już mocno rozpulchnione…Poza tym wszystko co znajduje się w zasięgu dłoni jest wkładane do buzi…Bez śliniaczków ani rusz!

Wizyty u pediatry stały się prawdziwą zmorą…Dziecko, świadome sytuacji, zaczęło wyczuwać bojaźń, kojarząc spotkania z niekończącymi się szczepieniami…Ja je nazywam ukłuciem pszczółki…;) A gdy już „przylatuje”, robi się naprawdę głośno na sali i tylko Mummy potrafi uspokoić…:)

To tyle, jeśli chodzi o nowości…Część umiejętności, nabytych w poprzednich miesiącach, szlifujemy i…cieszymy się z każdej wspólnej chwili i nowych doświadczeń;)

A Wasze maluchy jak się mają? Przeszły już ten stopień rozwoju? Czy jeszcze wszystko przed Wami?:) Dajcie znać:)

 

44 Komentarze w
“Z cyklu: co potrafi niemowlę? 8 miesięcy za nami.”

Zostaw Komentarz

Twój adres email nie będzie opublikowany

CLOSE
CLOSE