Just Basic Girl

by Małgorzata Ostrowska

Z cyklu: co potrafi niemowlę? 11 miesięcy za nami.

Odkąd córeczka zaczęła być bardziej ruchliwa, jest jej pełno w każdym zakątku domu, a moje oczy wciąż nie przestają „patrzeć”, by móc wyłapać każdy niepewny jej ruch.. Zakończony jedenasty miesiąc, upłynął nam głównie na szlifowaniu nabytych wcześniej umiejętności. Raczkowanie, samodzielne wstawanie, odkrywanie i „zdobywanie” szufladek/półek i wszystkich innych zakamarków domu, będące pewnego rodzaju wyzwaniem dla małych nóżek, stało się rytuałem dnia powszedniego, sprawiającym ogromną frajdę i pobudzającym ciekawość dziecka. Przyjmowanie pozycji pionowej coraz rzadziej kojarzy się z mozolnym dźwiganiem ciałka, a wręcz odwrotnie odbywa się z coraz większą sprawnością, stabilnością i równowagą. Widać, że w tym położeniu dziecko czuje się coraz lepiej, zresztą wystarczy spojrzeć poniżej:)

Majusia przyswaja coraz więcej słów, które zaczynają mieć dla niej konkretne znaczenie. Etap pożegnalnego „pa-pa” opanowała do perfekcji, a „na czasie” mamy identyfikację poszczególnych części ciała, co nierzadko łączy się ze szczypaniem, wkładaniem paluszków do nosa i buzi …mamy;) czy wtapianiem ząbków do ciała;) Wyostrzony wzrok koncentruje uwagę na obrazach i ilustracjach książkowych, w których córeczka potrafi paluszkiem pokazać dobrze jej znanych domowników – pieska i kota. Ostatnio zaskoczyła mnie swoją koncentracją, gdy prawidłowo nacisnęła serduszko u pluszaka, a poproszona o „wykonanie połączenia z telefonu do mamy” podniosła słuchawkę – zabawkę i przyłożyła do uszka:) Dla mnie to ogromny progres i nie mogę się już doczekać naszych wspólnych pogawędek:)
Sukcesem ostatnich dni było samodzielne zjedzenie pierwszego ciasteczka! I niech mi ktoś powie, że małe rzeczy nie cieszą;)

DSCF6556

20 Komentarzy w
“Z cyklu: co potrafi niemowlę? 11 miesięcy za nami.”

Zostaw Komentarz

Twój adres email nie będzie opublikowany

CLOSE
CLOSE