Just Basic Girl

by Małgorzata Ostrowska

Z cyklu: Podróżuj ze mną. Mikołajki i Śpiewająca choinka w Zurychu.

Jak co roku o tej porze wyczekuję Świętego. Właściwie powinnam napisać „wyczekujemy”, bo moja córeczka dzielnie mi współtowarzyszy. I o ile z całą pewnością potrafię opisać jej postać brodatego mężczyzny w czerwonym stroju, ciągniętego przez zaprzęg reniferów oraz jego załogę pomocników w postaci elfów, tak w kulturze Szwajcarii ten obraz jest mi całkowicie nieznany. Wczytałam się więc co nieco w dostępną literaturę i mocno zdziwiłam na myśl o tajemniczym towarzyszu, zawsze występującym u boku Samichlaus (Święty Mikołaj w Szwajcarii).

IMG_88225-1024x682

Schmutzli, bo tak ma na imię zagadkowy jegomość, jest alter ego Mikołaja – jego ciemną stroną charakteru. Słowo schmutz oznacza brud i w tym przypadku całkowicie nawiązuje do zewnętrznego wyglądu, bowiem ta postać najczęściej występuje w osmolonym, ciemnym stroju, z twarzą pomalowaną na czarno. Niezależnie od przyjętego wizerunku (zwykle wręcza rózgi niegrzecznym dzieciom), podczas parady, jaka ma miejsce w ostatnią niedzielę listopada w Zurychu, Schmutzli pomaga Mikołajowi rozdawać wszystkim drobne upominki w postaci pierników czy mandarynek. Ta odbywająca się corocznie defilada, będąca oficjalnym symbolem przybycia Mikołaja i jego świty do miasta, skupia masę ludzi. W tym roku niestety nie udało mi się w niej uczestniczyć, ale mam nadzieję, że wszystko przede mną.

Jednak nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło.

Przechadzając się wzdłuż Bahnhofstrasse – głównej ulicy czarującego o tej porze roku Zurychu, moją uwagę przykuł melodyjny śpiew, dobiegający z Werdmühleplatz. W głębi placu, otoczona kamienicami, niczym grzyb po deszczu wyrosła przede mną nietypowa w swoim wyglądzie „Śpiewająca choinka”, stanowiąca doroczny zwyczaj w tych stronach. Konstrukcję tego niespotykanego drzewka tworzą piętra scen, udekorowane gałązkami choinki, a jej „wypełnienie” stanowią dzieci oraz dorośli, należący do tutejszych chórków. Przebrani w mikołajkowe czapki, w odzieniu przypominającym bajkowe elfy, kolędują pod bacznym okiem dyrygenta, umilając spacery przechodniom aż do pierwszych dni świątecznych. To widowisko przyciąga wielu obserwatorów – melomanów, którzy w ferworze przedświątecznych zakupów bądź w trakcie zwiedzania miasta mogą przystanąć na moment i napawać się chwilą z bliskimi. Doznanie bardzo przyjemne dla ucha i niezwykle wzruszające. Polecam!

21 - 111 - 1

31 - 1 (1)

 

3 Komentarze w
“Z cyklu: Podróżuj ze mną. Mikołajki i Śpiewająca choinka w Zurychu.”

Zostaw Komentarz

Twój adres email nie będzie opublikowany

CLOSE
CLOSE