Just Basic Girl

by Małgorzata Ostrowska

Nowości kosmetyczne. Usta na celowniku!

Na początku roku w mojej kosmetyczce pojawiło się wiele nowych produktów. Część z nich zakupiłam sama, ale są i takie, które dostałam w prezencie „pod choinkę”. Dziś skupię się na tych do pielęgnacji ust.3a - 1 (24)Od dłuższego czasu używałam wyłącznie soczystych kolorów pomadek. Makijaż z ich udziałem był zawsze bardzo efektowny, a przy tym bardzo komfortowy, głównie ze względu na brak konieczności podkreślania „oka”, którego wykonanie nie należy do moich mocnych stron. Niemniej jednak, po okresie jesienno-zimowym i związanej z nim szaro-burej aurze, która wręcz wymagała wyrazistego akcentu, pojawiło się więcej słońca, dni stały się dłuższe, jest więcej światła, a ja poczułam wiosnę w powietrzu, a z nią potrzebę zmiany. Dlatego skusiłam się na zupełnie inny niż do tej pory kolor szminki, który w założeniu miał być naturalny, delikatny, z subtelnym wykończeniem. Pomadka marki Clinique w kolorze Sugar Pop, na którą się zdecydowałam, nie tylko nadaje piękny, wyrazisty choć bardzo neutralny kolor, ale też spełnia funkcję bazy wygładzającej 2 w 1, pielęgnując usta przez cały dzień. Zgodnie z obietnicą Producenta, dzięki zawartości takich składników jak: polimery, masło karité i masło marumuru intensywnie nawilża usta, pozostawiając efekt intensywnego, błyszczącego i aksamitnego wykończenia. Włącznie z opakowaniem – estetyka w każdym calu.3a - 1 (26)By usta stały się bardziej „pełne”, a ich kształt zaznaczony, zakupiłam kredkę do ust, której markę polecono mi w Sephorze. Marc Jacobs Beauty (P)outliner to moja pierwsza kredka do ust, którą, dzięki naturalnym barwom (występuje w 3 odcieniach – ja mam (Nude)list), można stosować samodzielnie, bez obawy uzyskania przerysowanego/teatralnego wykończenia. Całkowicie sprawdziły się słowa ekspedientki, która określiła kosmetyk jako „nie do zdarcia”, ponieważ faktycznie utrzymuje się kilka godzin na ustach, a za sprawą wodoodporności, nie straszne jej posiłki i napoje.3a - 1 (25)Oba kosmetyki nie należą do najtańszych (ok. 100 zł/sztuka), jednak po ponad miesięcznym stosowaniu, prawie każdego dnia, już mogę stwierdzić, że są bardzo wydajne, a łatwość w ich nakładaniu nie wymaga profesjonalnej „ręki”.

Już wiem, że wiosna będzie należała do tego zestawu!A04A0073

 

 

 

 

8 Komentarzy w
“Nowości kosmetyczne. Usta na celowniku!”
  • Zgadzam się z Tobą w 100%,jeśli chodzi o pomadke do ust Clinique. Jestem jej posiadaczka od połowy stycznia (polecona w sephorze, jako nowość). Mile zaskoczyło mnie dobre nawilzenie ust i satynowe pokrycie. Również mam kolor Sugar Pop, ze względu na naturalny odcień. Jestem bardzo zadowolona. Pozdrawiam Was serdecznie wraz z Zuzia. Czekamy na kolejne posty 🙂

    • Ja jeszcze nigdy nie zawiodłam się na tej firmie, a ten kosmetyk w szczególności polecam, bo jest wart swojej ceny;) Serdecznie Was pozdrawiam:) Buziaki.

    • Błyszczyk jest zawsze sprawdzonym sposobem na piękny wygląd ust przy minimalnym nakładzie, ale te „kolory”, które są całkowicie naturalne, również potrafią upiększyć bez ryzyka „przerysowania”:)

  • Używałam kiedyś pomadek Clinique (Butter Shine lipstick) i muszę przyznać, że były to naprawdę rewelacyjne produkty, jeśli nie najlepsze pomadki z jakimi miałam styczność 😉
    A takie naturalne konturówki to must have w mojej kosmetyczce:) Zwykle używam tych z Golden Line.

    Pięknie wyglądasz!

Zostaw Komentarz

Twój adres email nie będzie opublikowany

CLOSE
CLOSE