Just Basic Girl

by Małgorzata Ostrowska

Z cyklu: Podróżuj ze mną. Cinque Terre, Włochy.

Dziś kontynuacja mojej podróży po riwierze liguryjskiej – przystanek w Cinque Terre (dosłowne tłumaczenie: „pięć krain”). Skąd taka nazwa? A stąd, że na fragmencie tego włoskiego odcinka znajduje się właśnie pięć niezwykle malowniczych miejscowości: Monterosso, Vernazza, Riomaggiore, Corniglia i Manarola, które od końca XX wieku znajdują się na liście światowego dziedzictwa kulturalnego i przyrodniczego UNESCO. Co ciekawe, ze względu na górzyste położenie, przez wieki wszystkie miasteczka były odcięte od świata, a dostęp do nich był bardzo utrudniony. By tę sytuację zmienić pod koniec XIX wieku rozpoczęto budowę linii kolejowej, którą przez wiele lat wykuwano w skałach. Trasa ta łączy poszczególne miejscowości ze sobą i styka się z Genuą – bazą wypadową od strony północnej oraz La Spezią – miastem portowym od strony południowej, o którym więcej pisałam tutaj. Oprócz przejazdu koleją, która wiedzie wzdłuż morza przez liczne tunele i skaliste klify, można przemieszczać się pieszym szlakiem turystycznym, jednak wędrówka z jednej miejscowości do drugiej trwa około 1,5 godziny (pociągiem zaledwie kilka minut), co w mojej sytuacji rodzinnej (małe dziecko i jeszcze mniejszy piesek;)) było nie do pogodzenia.

Z tych samych powodów spośród pięciu wybrałam tylko dwa miasteczka, które wydały mi się najbardziej atrakcyjne.1a - 1Corniglia jako pierwsza, już na wstępie dała nieco popalić…Aby się do niej dostać (leży na szczycie 100 metrowego wzgórza) należy wspiąć się po stromych schodach, liczących prawie 400 stopni… Jest też opcja dla mniej cierpliwych i możliwość podjazdu autobusem, na który niestety trzeba poczekać ok. 40 minut. Nie chcąc tracić czasu wraz z mężem wybraliśmy aktywniejszą opcję. Dla dwulatki była to niewątpliwie najdłuższa trasa w życiu, a dla leniwego pieska – najbardziej męcząca;) Wózek też nie pomagał, ale daliśmy radę:)4a - 1 (1)Corniglia uznawana jest za najbardziej spokojną spośród pozostałych. Jej położenie daje niecodzienną okazję podziwiania wybrzeża z nieco wyższej perspektywy. A jest się czym zachwycać.5a - 1Wąskie uliczki miasta i kolorowe kamieniczki tworzą niepowtarzalny klimat, a liczne dekoracje w postaci kwiatów w donicach na balkonach czy schodach upiększają to miejsce.2a - 1 (1)

3a - 1 (1)Choć wszędzie jest tłoczno od napływu zaciekawionych turystów, zawsze znajdzie się też zacieniony zaułek dla szukających odpoczynku.DSCF6247To tu widziałam największą prawdziwą cytrynę ever!6a - 1Za najpiękniejszą i najbardziej kolorową uznawana jest Manarola, którą wybraliśmy jaką drugą i ostatnią na naszej wycieczce. 10a - 1 (1)Jej największą atrakcją i jednocześnie wizytówką są kolorowe domy, które kiedyś traktowane były jako wieże, broniące miasto przed atakami morskich piratów.11a - 19a - 1Jednym z głównych zabytków jest Kościół San Lorenzo z XIV wieku, charakteryzujący się usadowioną na fasadzie rozetą z dwunastoma kolumnami. 13a - 1Okolice portu są najbardziej zaludnione. W trakcie przechadzki można zauważyć masę turystów, którzy wygrzewają się na betonie, wypoczywając po męczących spacerach. Osobiście widziałam kilku skaczących ze skał wprost do morza, mimo dużej głębokości. Nie odstrasza to też kąpiących się w krystalicznie przejrzystym Morzu Liguryjskim.7a - 1

8a - 1

12a - 1Zanim opuścicie to miejsce warto posilić się w jednej z knajpek by skosztować specjału ziemi liguryjskiej, jakim jest tradycyjne pesto, absolutnie nie do podrobienia w polskich restauracjach.DSCF6291Warto też zaopatrzyć się w likier alkoholowy na bazie cytryn, których jest tu pełno.DSCF6421

DSCF6434 Podsumowując – będąc we Włoszech po prostu trzeba zwiedzić Cinque Terre! Jeden dzień to stanowczo za mało, by zobaczyć wszystkie jej atrakcje, choć wystarczająco, by zachwycić się tym miejscem i postanowić jeszcze tu wrócić.  14a - 1A Wy słyszeliście o „pięciu krainach”? Mieliście okazję tu być?

 

 

50 Komentarzy w
“Z cyklu: Podróżuj ze mną. Cinque Terre, Włochy.”

Zostaw Komentarz

Twój adres email nie będzie opublikowany

CLOSE
CLOSE