Just Basic Girl

by Małgorzata Ostrowska

Look of the day.

Podróże to moja życiowa pasja. Odkąd pamiętam zbierałam przysłowiowego grosika by móc choć jeden raz w ciągu roku pozwolić sobie na wyjazd. Zawsze z wielką ekscytacją zwiedzam nowe miejsca, ale też wracam do tych ulubionych. To najlepszy czas na wypoczynek, wyeliminowanie bądź zminimalizowanie stresu, złapanie dystansu do wielu spraw, dostrzeżenie nowych aspektów życia. Inna przestrzeń otwiera nasz umysł, pomaga zobaczyć więcej i znaleźć energię do działania, wzbogaca nasze doświadczenia.news2 - 1Sukienka/Zara

Kapelusz/Zara

Espadryle/Graceland

Okulary/Ray-Ban2o - 1Moja pierwsza wycieczka zagraniczna, jeszcze za czasów licealnych, zorganizowana była do Włoch. Wyjazd typowo krajoznawczy – zatrzymaliśmy się w Wenecji, Florencji, Padwie i Weronie. Pamiętam, że już podczas pierwszej wizyty byłam tak bardzo zachwycona nową perspektywą, roztaczającym się pięknem tego kraju, że po powrocie nabrałam ochoty na więcej i zapragnęłam podróżować do końca świata i o jeden dzień dłużej:) 3o - 1

news4 - 1 (1)Mówi się, że „czego oko nie widzi, tego sercu nie żal” i jest w tym dużo prawdy. Znam osoby, które pomimo dobrej sytuacji materialnej nie palą się do wyjazdów, bo najlepiej czują się w swoich czterech ścianach. Poniekąd rozumiem ich logikę, ponieważ zanim wyjechałam do Włoch, miałam podobne odczucia. Nie drążyłam tematu, bo było mi dobrze w jednym, dobrze mi znanym miejscu. Jednak od tamtej pory wiele się zmieniło i obecnie nie wyobrażam sobie dłuższego postoju bez widoków na zmianę otoczenia, choć na krótką chwilę. Podobno, gdy przy pierwszym podejściu złapie się wyjazdowego bakcyla, to już na całe życie tkwi w nas tęsknota, pragnienie odkrywania niezbadanego przez nas Świata.zmiana7 - 1

zmiana8 - 1Ostatnie chwile mojej niedawnej „włoskiej przygody” spędziłam w miasteczku Menaggio.  Pierwotne plany były nieco inne, ale musiały ulec zmianie z powodu „nieczynnych poniedziałków”. Ostatecznie byłam bardzo zadowolona z takiego obiegu sprawy, bo mogłam spokojnie przespacerować się tak zachwycającą promenadą! Stojąc tuż przy brzegu miałam okazję usłyszeć szum fal, dobiegający z jeziora Como, napawać się widokiem przejrzystej wody i jej lazurowym kolorem, jak również otaczającą przyrodą. Chwile zadumy przy tak kojącym pejzażu odświeżają umysł, relaksują, hipnotyzują niczym płomień z żarzącego się ogniska. Przy takich doznaniach dobra materialne, które, nie zaprzeczam, są istotne w naszym życiu, tracą na znaczeniu, bo jedynie wspomnienia pozostają w nas na zawsze i nikt ich ukraść nie może.7o - 1Zawsze interesowały mnie przyrodnicze książki, mam to po Tacie;) Jednak nawet najciekawsza lektura i piękne ilustracje nie sprawią, że poczujemy to, co możemy przeżyć w trakcie wyjazdu. Nie mówiąc już o poznaniu nowych osób, innej kultury, która pozwala nam na określenie własnej tożsamości. Przytoczę słowa Ryszarda Kapuścińskiego, które najlepiej to opisują: „…Bo te inne światy, inne kultury to są zwierciadła, w których przeglądamy się my i nasza kultura. Dzięki którym lepiej rozumiemy samych siebie, jako że nie możemy określić swojej tożsamości, dopóki nie skonfrontujemy jej z innymi”.news1 - 1

8o - 1Życzę Wam wojaży pełnych przygód i pięknych widoków, zwłaszcza teraz, kiedy jesteśmy w środku lata i zapewne wielu z Was gdzieś wyjeżdża. Ja akurat wkrótce wracam…do POLSKI! Już się nie mogę doczekać:)

 

60 Komentarzy w
“Look of the day.”

Zostaw Komentarz

Twój adres email nie będzie opublikowany

CLOSE
CLOSE