Just Basic Girl

by Małgorzata Ostrowska

Z cyklu: Podróżuj ze mną. Ludwigsburg – Festiwal Dyni.

W tym roku po raz pierwszy miałam okazję uczestniczyć w jednym z najbardziej popularnych Festiwali Dyni na świecie, odbywającym się corocznie w Ludwigsburg – mieście, słynącym z największego pałacu barokowego w Niemczech, wzorowanego na francuskim Wersalu. dscf0804 Impreza o charakterze artystyczno-konsumpcyjnym, trwająca od początku września do początku listopada, przypominająca swego rodzaju piknik, została umiejscowiona w ogrodach tegoż pałacu o nazwie Bluhendes Barok (Kwitnący Barok). 1aW każdym roku Festiwal przyjmuje inną tematykę, w obecnym występował pod hasłem: „The Pumpkin Circus is Coming to Town!”. I  faktycznie wszystkie rzeźby i kompozycje gigantycznych rozmiarów były wykonane w duchu przedstawienia cyrkowego. A oto tylko niektóre z nich:dscf1008

5

dscf0969

dscf0986Było też kilka upiornych wariacji autorstwa popularnego amerykańskiego rzeźbiarza Raya Villafane’a, który już czwarty rok z rzędu przedstawiał swoje dzieło, świetnie wpisujące się w tematykę Halloween. dscf1036

dscf1037Oprócz oryginalnych dekoracji można było też obejrzeć wystawę, liczącą około 600 różnych gatunków dyń, skupiającą najciekawsze okazy, różniące się kolorystyką, kształtem, rozmiarem czy teksturą.
dscf0990Większość warzyw była sadzona i dojrzewała w powiecie Ludwigsburg, co miało pomóc w skróceniu czasu przeznaczonego na transport, a co za tym idzie – zminimalizowaniu prawdopodobieństwa ewentualnych uszkodzeń. Były też i takie odmiany, których nasiona specjalnie sprowadzono z dalekich zakątków świata. dscf0890

newsZ tak imponującej ilości i rodzajów dyni wykonano wiele rozmaitych potraw, które, ku mojemu zaskoczeniu, były wspaniale doprawione i jedyne w swoim rodzaju. Serwowano: krem z dyni z kawałkiem ciasta a’la lasagne, makaron spaghetti z dodatkiem dyni, burgera czy tarte flambee  – łatwo się domyślić – również dyniowe, a także wiele innych dań. Można było też zaopatrzyć się w domowej roboty wino, olej oraz przepyszną herbatę, która umilała mi listopadowe podwieczorki.   dscf1006Imprezę uważam za jedyną w swoim rodzaju, bardzo oryginalną, idealnie wkomponowującą się w listopadowe klimaty, a za sprawą tak znakomitych potraw – decydującą o ponownym uczestnictwie w przyszłym roku. Już jestem ciekawa jaki będzie jej motyw przewodni;)

 

 

 

 

 

15 Komentarzy w
“Z cyklu: Podróżuj ze mną. Ludwigsburg – Festiwal Dyni.”

Zostaw Komentarz

Twój adres email nie będzie opublikowany

CLOSE
CLOSE